Aktualności

Pracując dla SKOK, nauczyłem się słuchać ludzi

16:00 22.11.2014

„Pękałem z dumy, gdy usłyszałem, że spółdzielcze kasy Franciszka Stefczyka wspierały Armię Krajową” – mówi w wywiadzie Ryszard Prus, prezes Kasy Unii Lubelskiej.

– Szanowny panie prezesie, dziś Kasa im. Unii Lubelskiej to prężnie działająca instytucja finansowa, z której dobrodziejstw korzysta tysiące zadowolonych spółdzielców. Czy pamięta pan jeszcze początki Kasy?
– Oczywiście, że pamiętam, bo jestem związany z Kasą od samego jej początku, byłem jej założycielem. Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa im. Unii Lubelskiej działa od 1993 r. Przez bardzo długi czas pracowałem społecznie, działając w poczuciu realizowanej przez nas misji. Początki były bardzo trudne, a pierwsi Członkowie Kasy rekrutowali się wyłącznie z pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Lublinie. To, jak zmieniała się gospodarka w kraju, wymusiło na nas wyjście z zakładów pracy i otwarcie się na całe społeczeństwo. Dziś jesteśmy przykładem instytucji otwartej na wszystkich klientów, programowo wręcz walczących z syndromem finansowego wykluczenia.

– Walka z finansowym wykluczeniem to nie jedyny element tego, co również można nazwać pracą społeczną. Dziś, choć w inny sposób niż w przeszłości, Kasa również angażuje się w wiele cennych inicjatyw, które mają na celu pracę na rzecz społeczeństwa. Mam tu na myśli liczne przedsięwzięcia charytatywne realizowane przez Kasę. To dla pana szczególny powód do dumy?
– Tak, zwłaszcza że działania charytatywne zawsze stanowiły integralną część idei spółdzielczości, którą bardzo chcemy promować. To dlatego Kasa Unii Lubelskiej uczestniczy w licznych wydarzeniach charytatywnych. Wzięliśmy udział m.in. w festynie zorganizowanym z okazji Dni Otwartych Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Krasnymstawie, połączonym z obchodami Dnia Dziecka i Święta Rodziny. Braliśmy czynny udział w aukcjach charytatywnych. Dochód z jednej z nich przeznaczany był na rzecz Hospicjum im. Małego Księcia w Lublinie. Z kolei naszą pomocą finansową cieszy się m.in. Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Umysłową w Poniatowej oraz akcja organizowana przez TVP Lublin „Słonik Nadziei”. SKOK jako instytucja finansowa jest instytucją narodową. Pękałem z dumy, gdy usłyszałem, że spółdzielcze kasy Franciszka Stefczyka wspierały Armię Krajową i tym samym przyczyniały się do walki z okupantem.

– Czy to właśnie stąd narodziła się idea, aby wspomóc swoim bogatym doświadczeniem i wiedzą Radę Miasta w Lublinie?

– Urodziłem się w Lublinie i z Lublinem od urodzenia jest związane moje życie zawodowe i rodzinne. Pracując dla dobra Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych, nauczyłem się bardzo dobrze słuchać ludzi. Umiem poznawać ich potrzeby i wiem, jak na nie odpowiedzieć. Współcześnie władza bardzo często staje się elementem zupełnie wyalienowanym ze społeczeństwa. Nie potrafi słuchać i odpowiadać na potrzeby ludzi i uzurpuje sobie wiedzę o tym, co będzie najlepsze dla różnych grup społecznych. Dziś Lublin to miasto pełne drogich i nie do końca przemyślanych inwestycji miejskich, które stają się tylko i wyłącznie „pomnikami władzy”. Pozornie ich cel jest szczytny, w rzeczywistości okazują się zupełnie nieprzemyślane. Nie wynikają z samorządności, ale z pychy rządzących. Dlatego też chciałbym, aby moim wkładem w pracę Rady Miasta była właśnie mądra rada dotycząca rozsądnej polityki finansowej miasta i mądre wykorzystanie środków zewnętrznych.

– Zapowiada pan również poparcie wszelkich inicjatyw i działań prowadzących do tworzenia nowych miejsc pracy w Lublinie?
– Lublin to miasto, w którym są aż cztery publiczne uczelnie wyższe. To nieprawdopodobnie wielki kapitał, który musimy rozwijać i z którego trzeba czerpać. Dziś mówi się o tym, że planowane są likwidacje niektórych katedr na innej znamienitej uczelni w Lublinie, na KUL-u. To niedopuszczalne. Szkolnictwo wyższe trzeba rozwijać, nie tłamsić i dusić. Edukacja jest jedną z najlepszych metod poprawiania sytuacji na rynku pracy. Podobnie jak i transport. Tymczasem dziś do Warszawy koleją jedzie się dłużej niż przed wojną. To wszystko bardzo realne problemy, które często mają swoje źródło w niechęci do słuchania o społecznych potrzebach. Dołożę wszelkich starań, aby zlikwidować takie zjawiska.

Ryszard-Prus147-final-wtorek1Ryszard Leszek Prus – prezes zarządu Kasy Unii Lubelskiej, stojący na jej czele od ponad 20 lat. Rodowity Lublinianin związany z miastem zawodowo i rodzinnie. Absolwent Politechniki Lubelskiej oraz Wyższej Szkoły Finansów i Administracji w Gdańsku, gdzie ukończył Studia Podyplomowe z Zarządzania Spółdzielnią Finansową. Z zawodu elektroenergetyk, z pasji finansista, społecznik i spółdzielca, twórca SKOK Unii Lubelskiej. Posiada bogate doświadczenie z pracy w lubelskich przedsiębiorstwach z branży budowlanej i wodno-kanalizacyjnej. Dwukrotnie odznaczany przez Prezydenta RP Brązowym Krzyżem Zasługi (2003 r.) i Srebrnym Krzyżem Zasługi (2007 r.). Na przestrzeni 20 lat dzięki zdobytej wiedzy i doświadczeniu rozwinął SKOK Unii Lubelskiej z Kasy działającej wyłącznie wśród pracowników MPWiK Lublin do ogólnopolskiej instytucji finansowej obsługującej ponad 31 000 Członków. Ma żonę i dwójkę dzieci. Wolny czas spędza z rodziną, jeździ na rowerze, czyta książki historyczne i polityczne. Jest patriotą i ceni tradycyjne wartości.

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.